Strony

Najnowsze komentarze

    Zobacz koniecznie

    • Priorytety rodzinyPriorytety rodziny
      Każda rodzina ma swoje tradycje, i funkcjonuje według ustalonych zasad. Jest to bardzo ważna część społeczeństwa, która ma swoje priorytety, jak również cele. Oczywiście rodziny są różne, jedna ma wpojone …
    • Funkcjonalne wnętrzeFunkcjonalne wnętrze
      Wnętrze naszego domu lub mieszkania w bloku musi być funkcjonalne. Nie ma znaczenia, z jakim czynnikiem mamy do czynienia. Czy jest to dom jednorodzinny, willa, pałac czy też małe mieszkanko …

    Zewnętrzne parapety

    Trudne początki młodych po ślubie

    Młodzi ludzie po ślubie mają trudne zadanie przed sobą. Muszą, jak to potocznie się mówi, się dotrzeć. Wiadomo, że każdy ma swoje wady i zalety i konieczne jest nauczyć się iść na ustępstwa i dochodzić do kompromisu. Taka nauka wspólnego życia nie jest łatwa, a czasami jest jeszcze trudniej, kiedy do konfliktów, do których dochodzi czasami wtrącają się rodzice obojga młodych małżonków. Nawet nie musi to być wtrącanie się wszystkich rodziców, wystarczy, że jedno z nich wie wszystko lepiej i stara się pouczać młodych we wszystkich niemal sprawach. Jeszcze gorsza sprawa, kiedy to nadopiekuńcza mama stara się pouczać współmałżonka swojego dziecka. Takie zachowanie sprzyja dodatkowym konfliktom i niestety zbyt często się zdarza, że taka ingerencja kończy się zakończeniem małżeństwa, albowiem zdarzają się, najczęściej teściowe toksyczne, które niszczą wszystkie związki swojego dziecka. Kochając swoje dorosłe dziecko rodzice powinni przestać się wtrącać w ich zycie i unikać pouczania, chyba że młodsze pokolenie poprosi o radę.

    Remont w mieszkaniu

    Remont mieszkania. W naszym życiu niedługo zajdą duże zmiany, urodzi nam się dziecko. Postanowiliśmy się do tego dobrze przygotować, a przede wszystkim przystosować mieszkanie do obecności nowego członka rodziny. Zaplanowaliśmy remont. Pierwotnie miał on obejmować tylko dziecięcy pokój, ale rozciągnął się na pozostałą część mieszkania. Kto chociaż raz to przeżył, wie doskonale jakim koszmarem jest remont w mieszkaniu. Po tygodniu miałam już wszystkiego dość. Wszędzie był biały pył, który dusił. Wszędzie było brudno. Widząc, że nie najlepiej to znoszę, mąż wywiózł mnie do mojej rodziny, a sam postanowił skończyć ten remont. Do pomocy wziął sobie mojego brata. Do niektórych rzeczy, np związanych z elektryką, musiał jednak wezwać fachowca. Pewnie potrafiłby to zrobić samodzielnie, nie chciał jednak ryzykować, że coś będzie nie tak. Wspólnymi siłami ukończyli remont. Gdy wróciłam do mieszkania było pięknie posprzątane. Ściany pomalowane w wybrane przeze mnie kolory, pokój dziecka w pełni gotowy na nowego lokatora.